SŁOWO na NIEDZIELĘ

Gdybyś ty wiedział, co ludzie o tobie mówią.
Jak przeinaczają twoje słowa i czyny.
Jakie przypisują ci czyny i słowa.  
Ile oszczerstwa, obmowy, plotek, złośliwości, ironicznych żartów krąży na twój temat
czasem dochodzi do ciebie ta fala zawiści.
I wtedy dopiero czujesz, jak jesteś osaczony przez szpiegowskie spojrzenia, szepty, wytykające palce.
Wtedy dziwisz się, że ludzie na ulicy odpowiadają jeszcze na twój ukłon,
że ci jeszcze rękę podają na przywitanie.
I im więcej będziesz pracował, angażował się, poświęcał, tym gorzej będą o tobie mówili –
taka jest cena każdego bogatego życia.
 
A czy nie można by inaczej?
Można.
To żyj grzecznie, nie narażaj się nikomu;
będą cię chwalili, będą ci przytakiwali, będą ci się kłaniali.
Tylko nie myśl, że będziesz wtedy chrześcijaninem.


Komentarze są zamknięte.